piątek, 12 sierpnia 2011

The devil is in the details




Na wstępie od razu przepraszam za moją nieobecność,ale lipiec był dla mnie bardzo intensywnym miesiącem,pracowałam,a później za zarobione pieniążki pojechałam m.in do Kostrzyna gdzie spędziłam cały tydzień wśród wspaniałych ludzi,na woodstocku byłam po raz drugi i wszystkim gorąco polecam!
To naprawdę magiczne miejsce!
 A teraz trochę zdjęć:








Jak zwykle zaopatruje się w ciucholandach,więc nie będę tego wypisywać pod każdymi zdjęciami :D
Jedynie okulary są markowe,ale nie pamiętam skąd je mam :P


3 komentarze:

  1. Suepr siostra i kolorowo dla odmiany:))buziaczki xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie :) Optymistyczny sweter :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiaszczy sweterk!!! :))

    OdpowiedzUsuń